{willa artysty}

Posted by Myszkowiec

{willa artysty}

Ciąg dalszy do wpisu „Impresja”

Duże wrażenie zrobiła na mnie willa w stylu francuskim, gdzie artysta spędził większość życia. Miejsce jest bardzo wyjątkowe, bo to jednak dom, namiastka życia, gdzie oprócz przepięknych obrazów ekspozycję tworzą osobiste przedmioty należące do artysty. Dla mnie to było ogromne przeżycie móc oglądać te wszystkie książki, listy, wytarte pędzle i inne pozostałości po wielkim człowieku. Artysta doskonale posługiwał się nie tylko farbami olejnymi, ale także pastelami. Niektóre obrazy dotknęły mnie tak mocno, że w muzeum spędziłam pół dnia. Dziś wiem, że jeszcze tam wrócę…  z2z6z4z1z5z3CDN.

10 komentarzy

  • Mini odwiedziłaś prawdziwy dom z duszą. Wcale się nie dziwię, że chcesz tam ponownie wrócić, to jak grzebanie w czyimś pamiętniku, w dodatku tym kimś jest artysta. Życzę Ci, abyś tam znowu zawitała i żebyś czerpała z tego miejsca dużo inspiracji.Buziaki :-***

    • Myszkowiec

      Ciągnie mnie tam, bo wierzę, że ponownie dostanę zastrzyk inspiracji…
      Uściski Miła :**

  • Jak dobrze powrocic w znajome progi. Dzien dobry, Mimi!
    Przytulne, cieple, jesienne kolory na Twoim blogu.

    • Myszkowiec

      Cieszę się, że mogłam Cię tu zabrać :-)

  • Piękny wpis MIMI!!! Bardzo klimatyczne zdjęcia….. pięknie to ujęłaś obiektywem aparatu….Nie dziwi mnie, że spędziłaś tam pół dnia, zatracjąc się w domu z duszą….To niesamowite stąpać po deskach domu , gdzie kiedyś tętniło życie wielkiego artysty, dotykać przedmiotów, którymi tworzył swoje dzieła….Cudownie! Dla mnie duże wrażenie zrobiło zdjęcie….pieca…może dziwne, ale od razu zobaczyłam obrazek człowieka, który pochyla się nad nim, żeby w nim napalić….żeby się ogrzać….żeby móc tworzyć…. Zresztą bardzo piękny, stary piec! Dziękuję MIMI, za ten wpis i życzę Tobie, żebyś tam wróciła….i wiem, że tam wrócisz, bo wiem, że jesteś wrażliwa na piękno i spełnisz swoje marzenie:-):-):-). Serdeczne uściski:-):-):-).

    • Myszkowiec

      Basiu, dziękuję za cudowny i ciepły odbiór. Cieszę się, że zdjęcia tak czule Cię poruszyły. No i to skojarzenie z piecem. Cudne.
      Dobrze, że jeszcze są tacy ludzie jak Ty. Wpis dostał trzy czy cztery serduszka. To smutne, że Ci co tu są to nawet nie mają czasu kliknąć serca. A to ułamek sekundy. Przecież ja wpis robię znacznie dłużej… i to dla Was.
      Niczego nie oczekuję. Zresztą sama też się trochę wycofałam, bo przecież nie tworzę tej strony dla siebie. Niestety widzę, że nawet, gdy wracam i zrobię wpis nawet z kilkoma zdjęciami, to nic to nie zmienia.
      Przepraszam za takie wyżalenie, ale ja wiem, że Tobie mogę.
      Wkrótce będzie strona typowo dla mnie, dla nas, dla naszej twórczości. Klasyczne portfolio. Wiem, że Ty to bardzo docenisz.
      Dzięki śliczne za wszystko!
      Dobrego tygodnia i słonka :***

  • Tak, MIMI poruszyły mnie Twoje zdjęcia….bo to moje klimaty. Mogę o sobie powiedzieć,m że jestem człowiekiem z…..” myszką”, kocham rzeczy stare, które mają wartość sentymentalną, nie pozwalam, żeby poszły na śmietnik, u mnie dostają drugie życie, pozwalam im jeszcze żyć i cieszą moje oczy i wiem ,że mi się nie znudzą. Są to pamiątki po babci, cioci….których już nie ma, a ja mam ich rzeczy i one mi o nich przypominają. Są to obrazy z dzieciństwa…Mam stary kufer, w którym moja babcia przywiozła swój posag. Kufer ten ma grubo ponad 100 lat….i nie jest gdzieś tam schowany….stoi w centrum mieszkania. Tak tworzy się historia, wspomnienia….Mam stół po dziadku tak samo wiekowy, przy którym dziadek jadał, a ja obok niego. Wtedy wydawał mi się duży, wszystko na nim się robiło a teraz wcale taki się nie wydaje…Został dom po dziadkach, taki z okiennicami, które od dziecka uwielbiałam (kiedyś były białe). Były głosy, żeby go rozebrać, bo niszczeje…Ale nie pozwoliliśmy na to. Niedawno zmieniliśmy dach, żeby sie nie zapadł, zrobiliśmy porządek wokół. Będziemy myśleć o innych pracach, żeby go podreperować i może wpadać tam na weekendy:-). Może się uda. A jest tam pięknie, stary sad za domem, stara piwnica (ziemianka), w dole łąka, za łąką w dole płynie rzeka (jest i most) a za rzeką jest las. Zabrzmiało to jak…bajka:-). Ale tam tak jest, a w dzieciństwie było jeszcze piękniej, bo….tętniło tam życie, piękne i spokojne….bez pośpiechu… Moja Mama zawsze wspominała, że kiedyś nie można było doczekać się wieczora, tak dzień sie dłużył…. A teraz wszyscy są zabiegani, nikt nie ma czasu na nic, wszyscy za czymś biegną, może i czasami nie wiedzą dokładnie za czym….I tak może jest z tymi co wpadną do Myszkowca, zerkną, przeczytają i zapomną kliknąć w serduszko, bo czas goni….Rozumiem co czujesz MIMI, ale świata nie zatrzymasz, pędzi bez opamiętania. I takich ludzi jak TY MIMI jest mało…ale uczę się od Ciebie i coś mi tam wychodzi;-). Przynajmniej się staram:-). MIMI rób dalej to co kochasz… Czekam z niecierpliwością na nowa stronę i wiem, że będzie pięknie!:-). Nie wiem do końca, czy chciałam o tym wszystkim pisać, ale tak jakoś popłynęły te moje słowa….Ja dziękuję również za wszystko! Dobrej nocki! Ściskam mocno:-):-):-).

    • Myszkowiec

      Pewnie miałyśmy się spotkać w tym wielkim Internecie.
      Cieszę się, że tak się stało i dziękuję za Twój czas, który mi zawsze poświęcasz.
      I dziękuję za Twoje wspomnienia. Są szczere, ciepłe i takie nostalgiczne.
      Jeszcze raz WIELKIE dzięki!
      Dużo uścisków posyłam :***

  • Pewnie tak miało być….Ja też BARDZO się cieszę:-):-):-). To wielka przygoda uczestniczyć w Twojej (Waszej) pięknej codzienności. A dotarłam do Ciebie przez pierwszy Wasz brulion „Czas odnaleziony”, którego zdjęcie widziałam prawie na wszystkich prawie blogach, które przeglądałam i koniecznie chciałam dowiedzieć się co to za książka z tak intrygującym mnie wtedy tytułem. I tak po nitce do kłębka tarłam do Ciebie:-). Pamiętam dokładnie jaką radość sprawiło mi zamówienie od razu dwóch brulionów! Jaka ja byłam szczęśliwa, jak dotarła do mnie przesyłka….Radość nie do opisania!!! A teraz mam cały komplecik:-). No, jeszcze na 10-teczkę czekam:-). A to wszystko dzięki magii Internetu:-). Uściski serdeczne:-):-):-).

    • Myszkowiec

      Tak, tak, pamiętam…
      Pisałaś mi o tym jak szukałaś nas przez brulion :-)
      Fajnie!
      Cieszę się, że jesteś!
      Buziaki :*

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

/>