{sea&wolle}

Posted by Myszkowiec

{sea&wolle}

26b
26d

26c
Pora na małe wspomnienie z weekendu, bo takie dni warte są zapamiętania. Po obiedzie poszliśmy na spacer. Porządne dwanaście stopni dawało miłe uczucie ciepła. Nad morzem było wyjątkowo spokojnie… Wraz ze zmianą czasu, z letniego na zimowy zmienia się moja garderoba. Póki mogę to jeszcze chodzę w wełnianej marynarce. Wystarczy ciepły szalik i czapka. No i oczywiście ulubiona, jesienna torba z pracowni Refabric. Wykonana z 100% wełny. W razie nagłego ataku chłodu, wystarczy zarzucić nieco do tyłu i już grzeje w plecy ;-) Lubię dostosowywać garderobę do pór roku. Lubię chłodniejsze miesiące chociażby za wełnę. Bez sztucznych domieszek.

PS Ciepło pozdrawiam Izę i Marysię. Kocham Wasze kraty!

14 komentarzy

  • Mimi wyglądasz ślicznie!!! No a torba marzenie, świetna:-)!
    Spacer nad morzem, tak na spokojnie, też marzenie:-)

    • Myszkowiec

      Dzięki Wiesiu za miłe słowa :-)
      Uściski :*

  • Jak Wam dobrze, że macie morze tak blisko…na wyciągnięcie ręki. Ślicznie wyglądasz Mimi. :) no i ta torba – jest genialna, a twórczość dziewczyn również znam i podziwiam :)

    • Myszkowiec

      Dziękuję Aniu za komplement :-)
      Dziewczyny są świetne i fajnie, że tak mocno trzymją się jednego wzoru, czyli kraty. To mi się podoba!

  • ah i ja i ja uwielbiam!!!!!!!!!!!

    • Myszkowiec

      …a ja Twoją dżinsówkę też uwielbiam!!!

  • Piękna stylizacja MIMI! Wełna na chłodne dni jak najbardziej wskazana. Szkoda, że w naszych sklepach mało jest rzeczy z wełny, zwłaszcza 100%. Pamiętam, że w młodości miałam podobną marynarkę (ze spódnicą), z czystej wełny, ale to były te nasze dobre, stare czasy….że można było coś dobrego kupić w sklepach. Nie było tego dużo, ale było dobre. W mojej szafie jesienią i zimą też jest dużo szarości, w różnych odcieniach. Uwielbiam ten kolor i jak to się mówi – jest mi w nim do twarzy;). Pozdrawiam ciepło:):):).

    • Myszkowiec

      Ja też pamiętam szetlandy, kraciaste spódnice, nierzadko plisowane.
      To było to!
      Dziś o prawdziwą wełnę trudno… Ale na szmateksach można dostać perełki.

  • Skąd mule? Po marynarsku?

    • Myszkowiec

      Te są akurat z Morza Północnego. Oczywiście były przyrządzone na sposób: moules à la marinière.

  • Piękna torba <3

    • Myszkowiec

      to prawda!
      :-)

  • Weszłam na tego bloga z myślami, że wychodze nie mam tutaj czego szukać, a tu jeden post, drugi i tak już chyba z 20 obejrzałąm – bardzo ładne zdjecia…ciekawa forma bloga, zagoszczę tutaj dłużej :)

    • Myszkowiec

      …bardzo mi miło to czytać :-)
      Dziękuję za serdeczny odbiór.
      Zostań ile zechcesz :-)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

/>